Co powodują rozpraszacze?
W tym wpisie poruszam temat “rozpraszaczy” – nie tych wodnych, które świetnie nawilżają trawę w ogrodzie, lecz tych, które powodują, że:
- nie jest nam obce gonienie ogonów z listy zadań, kosztem braku czasu dla siebie, dla rodziny i na odpoczynek
- dopada nas poczucie, że moglibyśmy wykorzystywać swój potencjał i czas jeszcze lepiej
- bywa, że nasza koncentracja mimo wyspania się nie jest na wysokich obrotach…
Który opis jest Ci bliższy?
A: Zazwyczaj realizuję swoją pracę w mega tempie, w pełnej koncentracji, osiągając oczekiwane efekty.
B: Często mi się zdarza od rana do nocy gonić za swoimi zadaniami, bywa, że dopada mnie frustracja i zmęczenie.
Bez względu na to, jak brzmi Twoja odpowiedź, zachęcam Cię do pracy w temacie “rozpraszaczy”. Tego tematu nigdy za wiele. Moim zdaniem jest to jeden z głównych elementów potrzebnych do podnoszenia efektywności swoich działań oraz dbania o swój tzw. work-life balance na każdym etapie swojego rozwoju.
Czym są rozpraszacze?
Rozpraszacze rozumiane są tutaj jako wszystko to, co odrywa naszą uwagę i koncentrację od wykonywanego zadania oraz to, co ma wpływ na obniżenie efektywności naszego działania. Rozpraszacze to także czynniki, jakich potrzebujemy unikać, by na koniec dnia czuć satysfakcję z wykonanej pracy!
Każdy z nas ma swoją indywidualną definicję na “rozpraszacze”. Każdego z nas może rozpraszać coś innego. Jednym będzie przeszkadzać głośna muzyka, a drudzy nie wyobrażają sobie pracy bez niej. Dlatego uważam, że bardzo ważna jest obserwacja siebie i szukanie własnych rozwiązań, bo to, co sprawdza się u mnie, niekoniecznie sprawdzi się u Ciebie, a świetnie sprawdzi się u Kasi. To, co sprawdza się u Ciebie, niekoniecznie sprawdzi się u Krzyśka, Ani, Gosi i Piotrka, ale będzie super pomysłem dla Łukasza. Każdy z nas jest inny i ma indywidualne potrzeby i możliwości. Gorąco zachęcam Cię do samodzielnej pracy, bo nikt za Ciebie pewnych rzeczy nie zrobi, a samo się też nie zrobi!
Budowanie świadomości o tym, co Cię rozprasza, co Ci nie służy, a co służy, jest fundamentalne do wprowadzania korzystnych zmian w kierunku podnoszenia efektywności swojego działania. Bez względu na to na jakim etapie dziś jesteś, pracy nad tym tematem nigdy za wiele, bo wraz z rozwojem przychodzą nowe możliwości i nowe rozpraszacze. Życzę Ci owocnego odkrywania własnych rozpraszaczy!
Odkryj swoje rozpraszacze
Na podstawie własnego i moich klientów doświadczenia uważam, że czym więcej o sobie wiemy, tym trafniejsze podejmujemy decyzje i działamy efektywniej. Zachęcam do obserwowania swojego dnia, tygodnia i odpowiedzenia sobie na poniższe pytania:
- JAKIE 3 RZECZY NAJCZĘŚCIEJ ROZPRASZAJĄ CIĘ W DOMU?
- JAKIE 3 RZECZY NAJCZĘŚCIEJ ROZPRASZAJĄ CIĘ W PRACY
- JAKIE KONSEKWENCJE DLA CIEBIE MA ULEGANIE ROZPRASZACZOM?
- JAKIE KORZYŚCI PRZYNIESIE CI ZNALEZIENIE ROZWIĄZAŃ NA SWOJE ROZPRASZACZE?
- CO MOŻESZ ZROBIĆ INACZEJ Z ROZPRASZACZAMI Z TWOJEJ LISTY?
- KIEDY TO ZROBISZ?
Przyjęcie strategii przemyślanego “unikania rozpraszaczy” bardzo szybko przyniosło mi i moim klientom konkretne efekty – niemalże od razu! Poniżej znajdziesz 5 sprawdzonych sposobów na ogarnięcie rozpraszaczy, by podnieść efektywność swoich działań. Być może któryś z nich Cię zainspiruje.
1. Social media pod kontrolą
Jedną z platform jakich używam podczas pracy jest Facebook. Są tam moi klienci, mój zespół i jesteś Ty! Siłą rzeczy, potrzebuję przebywać na Facebooku – by być z wszystkimi w kontakcie. Sporo czasu zajęło mi znalezienie własnego sposobu na ogarnięcie tego smoka 😉 Dziś wyznaczam sobie konkretne ramy czasowe na surfowanie po tej platformie bez konkretnego celu. Poza tym określonym czasem, każde wejście na platformę wiążę z wykonaniem konkretnego zadania. Jak tylko go wykonam, zmykam! …oczywiście zdarza się, że złapię większą falę na surfowanie 😉 Wtedy wyciągam wnioski na przyszłość ze zmarnowanego czasu.
2. Nie przeszkadzać
Od jakieś czasu świetnie sprawdza się u mnie informowanie ludzi wokół o tym, że w danym przedziale czasowym potrzebuję, by mi nie przeszkadzać. Oczywiście dodaję, że jakby świat się walił 😉 to od razu mają do mnie wpadać! Proszę o nie przeszkadzanie, bo np. prowadzę sesję z klientem, mam ważne spotkanie, mam zadanie wymagające mega koncentracji…
Zawsze wtedy gdy zakończę zadanie związane z potrzebą “nieprzeszkadzania mi”, od razu daję wszystkim znać, że jestem znów w pełni dostępna. Nawyk ten bardzo pozytywnie wpłynął na efektywność mojej pracy i na współpracę z ludźmi wokół. Stosuję go w obowiązkach domowych jak i zawodowych.
Poniżej znajdują się pomysły na to w jaki sposób dać światu znać, by “nie przeszkadzać”. Listę tworzą pomysły moich klientów – są to sprawdzone przez nich sposoby. Być może któryś z nich Cię zainspiruje.
- karteczka na drzwiach: nie przeszkadzać do danej godziny
- karteczka na drzwiach: nie przeszkadzać aż otworzę drzwi
- słuchawki na uszach oznaczają “nie przeszkadzać”
- czerwona skarpeta na oparciu krzesła oznacza “nie przeszkadzać”
- wyznaczanie przedmiotu oznaczającego “nie przeszkadzać” i stawianie go na biurku
- informacja słowna o tym, by “od - do” nie przeszkadzać
JAKIE TY MASZ POMYSŁY NA DAWANIE ŚWIATU ZNAĆ O TYM, BY NIE PRZESZKADZAĆ?
3. Rozbijanie większych zadań na mniejsze kroki
Myślę o tym zawczasu! Jeszcze zanim wezmę się za większe zadanie, szybko analizuję czy mam w danym momencie wystarczającą ilość czasu, by w pełni je wykonać. Jeśli nie jest to dla mnie możliwe, od razu dzielę dane zadanie na kilka kroków. Ustalam od czego zaczynam – dostosowując możliwości wykonania danego kroku, do realnego czasu jaki mam. W ten sposób świadomie określam, w którym momencie przerywam wykonywanie większego zadania. Pozwala mi to z ogromną łatwością wrócić do kontynuacji pracy nad kolejnym etapem dużego zadania.
4. Dopasowanie zadań do realnego, posiadanego czasu
Mocno związane z punktem wyżej. Wraz ze świadomą pracą nad efektywnością swoich działań, pojawił się u mnie nawyk tworzenia szybkich list zadań. Zwykle używam to tego platformy Trello. Lądują tam duże i małe zadania – wszystkie te, które są dla mnie istotne. W pierwszej kolejności wybieram zadania, które muszą być zrobione dziś. Szybko analizuję ich “wielkość i trudność”, by oszacować ile mniej więcej czasu potrzeba na wykonanie każdego. W zależności od tego ile w danym momencie mam czasu – 1h, 3h, 15 minut – tak dobieram zadanie, by móc je wykonać w całości w danym czasie, bez przerywania. Pozwala mi to zwinnie przechodzić przez moją listę zadań. Oczywiście nie zawsze jest tak płynnie, jak bym sobie tego życzyła. Bywa tak, że zadanie z pozoru łatwe, okazało się dla mnie trudniejsze. Innym razem, czas jaki wstępnie oszacowałam na dane zadanie, okazał się zdecydowanie za krótki, co nie zmienia faktu, że nawyk dopasowania zadań do realnego, posiadanego czasu, niesamowicie podniósł moją efektywność!
5. Przygotowanie do pracy
Może się to wydawać dość banalne, jednak zachęcam do przyjrzenia się swojemu miejscu pracy. Na ile Twoje krzesło jest wygodne? Czy masz wystarczającą ilość światła? Czy masz nieograniczony dostęp do świeżego powietrza? Czy długopisy, które masz na biurku, działają? Czy kartki do zanotowania nagle przychodzącej myśli są pod ręką? Co zrobisz, jeśli będziesz potrzebował bardziej się skoncentrować, a wokół słychać dźwięki wybijające Cię z rytmu pracy?
Znajdź swoje własne sposoby
Powyższe sposoby na poradzenie sobie z rozpraszaczami, to sprawdzone sposoby, które u wielu moich klientów świetnie wpłynęły na podniesienie efektywności swoich działań. U mnie na porządku dziennym sprawdza się każdy z nich. Wypracowałam je na przestrzeni lat i dziś dzielę się nimi.
Wypróbuj te, które wydają Ci się ciekawe. Chcąc pracować nad efektywnością swoich działań, obserwuj siebie. Zauważaj to, co Ci służy i to, co Ci nie służy podczas pracy. Wprowadzaj zmiany – eksperymentuj. Z biegiem czasu stworzysz swoje 5 sprawdzających się u Ciebie sposobów na podniesienie efektywności!
Jeśli interesuje Cię wspólne poszukiwanie odpowiedzi i rozwiązań w obszarze rozwoju osobistego, zapraszam do polubienia mojego Facebook fanpage: Ewa Potopianek – Rozwojowo. To miejsce, gdzie zajmujemy się tym wątkiem nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki, bo jakby nie było, to właśnie praktyka przynosi znaczące efekty.
Klikając w powyższy guzik, przejdziesz do mojego Facebook fnapge. Zapraszam!
Serdeczności,
Coach & Trener SPOCO®
Od 2015 roku wspieram ludzi w rozwoju osobistym i zawodowym. Zapraszam!
Samo się nie zrobi.
Działaj i poszerzaj horyzonty z Business & Life Boost Formułą!
All rights reserved 2020 © Ewa Potopianek
kontakt@ewapotopianek.pl